Wyścigi konne oraz legendarne konie wyścigowe

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr horse racing

CO TO SĄ WYŚCIGI KONNE I NA CZYM POLEGAJĄ?

Wyścigi konne to sport konny, polegający na bezpośrednim współzawodnictwie dwóch lub więcej dosiadających koni jeźdźców na określonym dystansie. Forma wyścigów może znacząco się w obrębie wielu czynników: rasy koni dopuszczonych do gonitwy, rodzaju nawierzchni toru wyścigowego, pokonywanego dystansu czy chodu, w jakim podczas gonitwy winny poruszać się konie. Ważnym sektorem powiązanym ściśle z wyścigami konnymi i decydującym o ich roli ekonomicznej są zakłady bukmacherskie.

W wyścigach konnych biorą udział konie różnych ras, w szczególności hodowane specjalnie do wyścigów konie pełnej krwi angielskiej(potocznie nazywane folblutami). W Polsce ścigają się również konie czystej krwi arabskiej, kłusaki francuskie.

Zawody odbywają się na hipodromach, czyli torach wyścigowych. Koni wyścigowych dosiadają doświadczeni jeźdźcy – dżokeje, którzy muszą być niewysocy i leccy. By wyścigi były sprawiedliwe, przed startem waży się dżokeja z siodłem i jeśli dżokej waży za mało, wkłada się do siodła ciężarki, by wszystkie konie niosły ustalony ciężar.

Oprócz wyścigów w galopie, organizowane są także wyścigi kłusaków. Wyścigi polegają na tym, że konie ścigają się ze sobą w kłusie, głównie w wyścigach sulek (specjalnych dwukołowych wózków). Jeśli koń zagalopuje, jest dyskwalifikowany.

Podczas wyścigów często urządzane są zakłady pieniężne, w których obstawia się m.in. na konia, który wygra, na dwa pierwsze miejsca, na trzy pierwsze miejsca i typowania miejsca, które zajmie określony koń.

W Polsce wyścigi konne są obecnie rozgrywane w Warszawie (Tor wyścigów konnych Służewiec), we Wrocławiu (Tor wyścigów konnych Partynice), Sopocie (Hipodrom Sopot) oraz w podkrakowskim Buczkowie.

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr horse racing

LEGENDARNE KONIE WYŚCIGOWE

1. Ruffian

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr RUFFIAN

Według mnie najpiękniejsza historia, za każdym razem kiedy oglądam film ”Ruffian” , który bardzo polecam, same łzy pchają się do oczu. Ruffian była rasy Pełnej krwi Angielskiej urodziła się 17 kwietnia 1972r. zmarła 7 lipca 1975r.  

Ojciec: Reviewer
Matka: Shenanigans
Data urodzenia: 1972-04-17 
Rasa: pełna krew angielska
Maść: ciemnogniada
Płeć: Klacz
Wyniki zawodów międzynarodowych: Kariera wyścigowa: 11: 10-0-0
Zarobiła: 313,428$

Pierwsze treningi zaczęła z trenerem Frank Y. Whiteley’a. Od razu po pierwszym ujerzeniu klaczy wiedział, że będzie z niej wspaniały koń wyścigowy. Jako 2 latka wygrywała wszystkie zawody , nie mając litości dla nikogo , ani dla siebie samej, jej jedynym celem było wygrać. Ustanawiała nowe rekordy na torach, wygrywała zwykle kilkoma długościami. Po 5 wygranych wyścigach stwierdzono w jej kończynach pęknięcia, dlatego musiała zrobić kilkumiesięczną przerwę w karierze. Po powrocie dalej wygrywała z klaczami na torach wyścigowych. Okrzyknięto ją jako najlepsza 3 letnia klacz. W końcu pod naciskiem wielu osob i mimo niezadowolenia trenera wystawiono ją w wyścigu z najlepszym ogierem Foolish Pleasure. Po wystartowaniu klacz uderzyła łopatką o drzwiczki, trochę straciła, ale nie wiele później dogoniła ogiera. Przez większość wyścigu biegli łeb w łeb, potem Ruffian zaczęła prowadzić lecz nagle złamała nogę. Mimo urazu biegła dalej, nie dało się jej zatrzymać, zbyt bardzo zależało jej na wygraniu, dopiero po jakichś 45/46 m udało się zatrzymać Ruffian. Miała zmiażdżone dwie kości trzeszczkowe, od razu zabrano ją na stół operacyjny , w tym czasie Foolish Pleasure ukończył bieg i co za tym idzie – wygrał. Mimo dawanych klaczy 10% szans operacja trwająca 12 h się udała, jednak w momencie, gdy klacz leżąc i odpoczywając całkowicie wybudziła się z narkozy, zaczęła przebierać nogami, wiercić się , krótko mówiąc biegła dalej. Wiedziała, że pierwszy raz nie ukończyła biegu i to nie dało jej spokoju. Tak złamała sobie drugą nogę. Po chwili postanowiono poddać ją eutanazji. Pochowana została wewnątrz toru w Belmont Park, gdzie zdobyła swe pierwsze zwycięstwo. Jej trener bardzo to przeżył. Będąc na emeryturze, przychodził na pusty tor, podchodził do boksu nr. 9 oglądając go dokładnie. Siadał na trybunach oraz godzinami wpatrywał się na tor, powtarzając zdanie ‚Ja ją widzę, ona biegnie po tym torze, sama. Słyszę tupot jej kopyt, oddech, bicie serca i rżenie. To miejsce jest i będzie magiczne. Bo ona ciągle tu biegnie.’

__________________________________________________________________

2. Secretariat

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr sekretariat

Secretariat urodził się w 1970 roku. Jego historia zaczęła się od rzutu monetą pomiędzy właścicielem ogiera Bold Ruler (ówczesnego championa torów) a właścicielką dwóch klaczy Somethingroyal and Hasty Matilde. Zwycięzca rzutu miał prawo pierwszeństwa w wyborze źrebięcia od którejś z doskonałych klaczy, po Bold Rulerze. Losowanie przebiegało w obecności radcy prawnego, a jego rezultat był odpowiednio zapisany w umowie prawnej między dwoma właścicielami – ojca i matek. Wygrał właściciel ogiera i wybrał sobie potomka klaczy Matilde – młodszej od drugiej matki. Pani Penny Chenery dostała więc nienarodzone źrebię od Somethingroyal. Okazał się nim kasztanowaty ogierek z trzema skarpetkami i gwiazdką na czole – Sekretariat. Imię nadała mu sekretarka p. Chenery, gdy młodziak miał już ponad rok. Swój debiut na torze rudzielec ukończył jako czwarty, gdy stracił na starcie cenne sekundy przez potknięcie. W kolejnych startach nie dał już plamy – wygrał  5 gonitw z rzędu. Następnie Secretariat znów dobiegł na metę pierwszy, wyprzedzając rywala – konia Stop the Music o dwie długości. Sędziowie zdecydowali jednak o zaliczeniu mu pozycji drugiej, jako kary za wpadnięcie na Stop the Music i przeszkadzanie mu podczas wyścigu.  W kolejnej gonitwie Secretariat znów walczył ze swym równieśnikiem Stop the Music i wygrał wyprzedzając go o 8 długości. W tym samym sezonie wygrał też Eclipse Award i stał się faworytem na amerykańskich torach. Wtedy też zaczęły się przygotowania do startu w trzech gonitwach wliczanych w Amerykańską Potrójną Koronę (jednym z nich jest Kentucky Derby). Secretariat niespodziewanie przegrał w gonitwie poprzedzającej wielki start. Zaniepokojona właścicielka wezwała weterynarza, który stwierdził duży ropień w pysku konia. W tym czasie gazety zaczęły już spekulować, że czas Sekretariata się skończył, koń się wypalił i nie ma szans w Koronie. W Kentucky Derby ogier wystartował z bramki dość słabo – był ostatni. W trakcie wyścigu nadgonił stratę i wyprzedził rywali o ponad 2 długości. To był jego sposób – najpierw oszczędzał siły, wywołując u ludzi, którzy na niego stawiali niemal zawał serca, gdy biegł w ogonie stawki. Na ostatniej prostej koń zaczynał finiszować – ostro jak maszyna parł naprzód i po kolei wyprzedzał rywali. Było to niesamowite widowisko – żaden z koni nie był w stanie pobić rekordu tego toru i wygrać w dwóch ostatnich minutach gonitwy. Lider zazwyczaj prowadził stawkę przez większą część wyścigu; Sekretariat finiszował w dwóch ostatnich minutach „łykając” pędzące przed nim konie lekko i skutecznie. W drugim wyścigu Korony Secretariat ponownie wystartował jako ostatni i finiszował jako pierwszy w ostatnich minutach bijąc przy okazji rekord toru. Po tym zwycięstwie koń pojawił się na okładkach pism „Time” i „Newsweek”, a jego sława sięgnęła niemal zenitu. Z zapartym tchem czekano na ostatni start w Potrójnej Koronie. Powszechnie uznano go za faworyta i nie spodziewano się wielkiego widowiska. Zakłady stawiane były głównie na niego i mało kto wątpił, by rudy mistrz mógł sprawić jakąś niespodziankę na torze. A jednak. Secretariat wystartował nie jako ostatni, a od początku biegł na czele stawki ścigając się ze swym największym rywalem – ogierem Sham, który poprzednie gonitwy kończył zawsze jako drugi. Dystans był długi i walczące morderczo konie wkrótce zaczęły słabnąć. Oceniano, że dżokej popełnił błąd puszczając Sekreatariata od początku do tak wyczerpującej walki o prowadzenie, podczas gdy koń miał w zwyczaju oszczędzać siły. Lecz gdy Sham gonił już resztką sił, Secretariat niespodziewanie zaczął finiszować – powtórzył swoje poprzednie wyczyny osiągając rekordową prędkość i wysuwając się w ostatnich minutach na prowadzenie. Pobił wszelkie możliwe rekordy toru wyprzedzając rywali o 31 długości! Czegoś takiego jeszcze na torach nie widziano. Secretariat okazał się koniem wszechczasów – wygrał Potrójną Koronę (wyczyn dokonany po raz pierwszy od 25 lat) bijąc przy okazji rekordy wszystkich trzech torów. Do dziś żaden nie koń nie ustanowił nowych. Sam Secretariat przeszedł na emeryturę, gdzie cieszył się swobodą i mnóstwem chętnych do krycia panienek. Ocenia się, że zostawił po sobie 600 źrebiąt. Dożył wieku 19 lat; został uśpiony w wyniku nieuleczalnego i bolesnego ochwatu. Został pochowany w Kentucky, a w uznaniu jego zasług pochowano go w całości. Zazwyczaj chowa się tylko łeb, serce i kopyta koni wyścigowych; reszta jest kremowana. Sekcja zwłok Secretariata wykazała, że był posiadaczem idealnie ukształtowanego, choć nienormalnie wielkiego serca – jego waga odpowiadała wadze serca Phar Lapa i posiadała cechy świadczące o pokrewieństwie tych koni z ogierem Eclipse. Historię „Wielkiego Rudzielca” pięknie opowiada film z 2010.

________________________________________________________________

3. Seabiscuit

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr seabiscuit

Seabiscuit urodził się w 1933 r. Swoją popularność odniósł w czasach Wielkiego Kryzysu, a jego historia również została zekranizowana, nawet dwa razy – w  1949r. i 2003r. Nie zapowiadał się na wybitnego wyścigowca; był niski, gruby, uwielbiał odpoczywać na leżąco i w ogóle nie charakteryzował się wyścigową wolą walki. Jego treningiem zajął się legendarny trener James Fitsimmons. Choć bardzo się starał, nie udawało mu się obudzić w ogierze zapału do gonitw. Uznał go za leniwego i wystawiał na okrągło, by pobudzić w nim ducha rywalizacji. Seabiscuit biegał w gonitwach bez wielkich sukcesów, a ich ilość z pewnością nie wspierała jego formy. Koń pod opieką Fitzsimmonsa wziął udział w trzykrotnie większej ilości gonitw, niż było to normą dla ogiera w jego wieku. Jako trzylatka kupił go milioner Charles Howard, który mimo przeciętnych wyników konia na torze uznał go za zwierzę z sercem do walki. Nowy trener Tom Smith i dżokej John Pollard podeszli do konia bardzo indywidualnie, poświęcili mu mnóstwo czasu i rozważnie planowali starty. Seabiscuit szubko zaczął odzyskiwać wiarę we własne umiejętności i zaczął bić rekordy torów, na których startował. Mały, niepozorny gniadosz szybko potwierdził drzemiący w nim talent – trener zaczął nawet ukrywać jego treningi, by nie zdradzać prawdziwych możliwości konia. Zaintrygowani Seabiscuitem dziennikarze starali się szpiegować, a mity i opowieści o nim rosły. W 1938r. właściciel wystawił Seabiscuita przeciwko ogierowi War Admiral, który uznawany był za najlepszego konia w Stanach. Nieoczekiwanie gonitwę tę wygrał mały Seabiscuit! Przyznano mu wówczas tytuł Konia Roku, a samo wydarzenie okrzyknięto gonitwą stulecia. Historia Seabiscuita – pogardzanego konia uważanego za beztalencie, który rozkwita dla swego jednookiego przyjaciela-dżokeja i ich wspólne odbudowywanie wiary w siebie została opisana przez L. Hillenbrand w ksiażce „Niepokonany Seabiscuit”. Polecam Wam też film; choć nacisk położono głównie na budzącą się więź dżokeja z koniem, to i sceny na torach zapierają dech.

________________________________________________________________

4. Shergar

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr shergar

Shergar urodził się w 1978r.w Irlandii. Zadebiutował na torze jako 3 latek i od razu wygrał, co przekonało jego właściciela o talencie ulubieńca. Historyczne zwycięstwo Shergar odniósł w tym samym roku na Epsom Derby, gdzie pokonał rywali wyprzedzając stawkę o 10 długości! Był to rekord w ponad 225 letniej historii tego toru, a publiczność oszalała na punkcie gniadego ogiera. Dżokej, który w wyścigu tym zajął drugie miejsce powiedział później: „Shergar objął prowadzenie od razu i wyprzedził nas tak bardzo, że w pewnym momencie ucieszyłem, że wygrywam, a po chwili zorientowałem się, że w oddali na horyzoncie jest już jakiś koń!”. To zwycięstwo zostało uznane za jedno ze 100 najbardziej spektakularnych wydarzeń sportowych XX wieku. Kolejne, irlandzkie derby Shergar wygrał z lekkością i wdziękiem, co zachwyciło miłośników tego sportu tak bardzo, że uznano go za Konia Roku w Europie. Właściciel Shergara sprzedał 85% udziałów w posiadaniu koniu, co skutkowało wyceną Shergara na 10 milionów funtów; ówczesny rekord za europejskiego ogiera. Shergar wygrał jeszcze dwa wyścigi jako trzylatek, a po porażce w kolejnym (na metę dobiegł czwarty, ulegając koniom, które wcześniej spektakularnie pokonywał) został wycofany z aktywnych startów i wrócił do rodzinnej stajni w Irlandii, co było zaskoczeniem, bo uważano, że koń zostanie wysłany do Stanów Zjednoczonych. Jego właściciel uważał jednak Shergara za irlandzkie dobro narodowe i jako takie postanowił zatrzymać go w ojczyźnie. Koń był użytkowany w hodowli. Dał ponad 30 źrebiąt, żadne z nich nie powtórzyło jednak sukcesu ojca. Dwa lata później, w 1983 roku Shergar został porwany ze swojej stajni przez zamaskowanych bandytów. Transakcja opłaty niebotycznego okupu nigdy nie doszła do skutku i słuch po młodziutkim ogierze zaginął. Do dziś nie odnaleziono ani konia, ani jakichkolwiek śladów jego losu. Kradzież Shergara owiana jest mroczną tajemnicą – był to pierwszy taki przypadek w historii Irlandii, a o czyn ten oskarża się terrorystyczny oddział IRA. Historia Shergara – jego spektakularnych zwycięstw i tajemniczego zniknięcia stała się kanwą scenariusza filmu „Shergar” hollywodzkiej produkcji z Mickey Rourke w roli głównej. Przepiękny film z zaskakującym zakończeniem – polecam wszystkim miłośnikom koni.

________________________________________________________________

5. Eight Belles

Znalezione obrazy dla zapytania Eight Belles

Klacz Eight Belles urodziła się w 2005 roku, a życie skończyła tragicznie jako trzylatka. Była amerykańską klaczą i biegała właśnie na amerykańskich torach. Jako pierwsza klacz w historii toru w Arkansas wygrała trzy ważne gonitwy pod rząd, w tym w pierwszej o 13 1/2 długości bijąc rekord toru. Jej wybitny talent prowadził do zguby – została zgłoszona do Kentucky Derby – bardzo ciężkiej gonitwy, w której ścigała się z ogierami. W Kentucky Derby brało udział tylko 39 klaczy w historii. Eight Belles dobiegła do mety jako druga, ale po jej przekroczeniu padła na tor. Okazało się, że w trakcie biegu złamała obie przednie nogi! Walczyła do końca i dopiero po przebiegnięciu mety pozwoliła sobie na odpoczynek. Weterynarze uznali, że jej obrażenia są zbyt poważne, by podjąć próbę zabrania jej z toru. Koń, który kilka sekund wcześniej cwałował jak szalony, nie był w stanie zejść z toru! Eight Belles została uśpiona na torze, bo złamania były zbyt poważne, by myśleć o operacji. Właściciel, trener i dżokej zwycięzcy Kentucky Derby, ogiera Big Brown wspólnie orzekli, że prawdziwym championem tej gonitwy była Eight Belles – klacz, która na złamanych nogach przekroczyła metę jako druga. Śmierć młodziutkiej championki stała się przedmiotem narodowej debaty w Stanach Zjednoczonych. Jej ciało zostało zbadane, a sekcja wykazała wiele niezgodności w budowie klaczy. Miała zbyt duże serce, przekrwione płuca, lekkie i słabe kości. Hodowla koni wyścigowych od lat nastawiona była na „wyprodukowanie” championa. Specjaliści uznali, że obecne konie to „silnik lokomotywy na szklanych nóżkach kieliszków od szampana”. Stawia się na konie mocne, ciężkie, umięśnione, a jednocześnie liczą się cienkie, leciutkie kości, co przy osiąganych prędkościach jest zabójcze. Przypadek Eight Belles spowodował wiele kontrowersji; podjęto badania nad hodowlą koni wyścigowych i zaczęto rygorystycznie kontrolować treningi. Te zwierzęta walczą i stają do ostrych rywalizacji między sobą dla ludzkiej rozrywki; Eight Belles stała się powodem, dla którego głośno zaczęto rozważać naszą ludzką naturę. Dziś działa fundacja jej imienia kontrolująca sport wyścigowy i hodowlę koni wyścigowych, a dla upamiętnienia klaczy w gonitwie majowej 2008 roku wszystkie konie na torze miały na sobie plakietki z dzwonkiem i numerem 8.

________________________________________________________________

6. Eclipse

Znalezione obrazy dla zapytania eclipse horse

Jak od razu widać po powyższym obrazku, Eclipse nie był koniem współczesnym; nie był nawet championem XX czy XIXw. Eclipse urodził się w 1764 roku w dniu zaćmienia słońca, co zostało uhonorowane nadanym mu imieniem (ang. eclipse – zaćmienie). Jego właścicielem był książę Cumberlandu William August, a po jego śmierci stado zostało wystawione na licytację. Ogiera za grosze kupił hodowca owiec i wystawił do wyścigu jako pięciolatka. Eclipse wygrał w przepięknym stylu, a połowę udziałów w koniu kupił Irlandczyk; później dokupił drugą część za dwukrotnie większą sumę. Ubił świetny interes – Eclipse okazał się niepokonanym koniem wyścigowym; najlepszym w XVIII wiecznej Anglii. Dosiadał go dżokej John Oakley – jedyny, który dawał sobie radę z temperamentem konia i jego dziwną manierą biegania z nosem blisko ziemi. Eclipse wygrywał wszystkie gonitwy, w których brał udział, a obserwatorzy tych zwycięstw (często kończących się kilkusetmetrową przewagą nad rywalami) nie mogli oprzeć się wrażeniu, że koń nie daje z siebie wszystkiego – biegł lekko, jakby „na pół gwizdka”. Jego sława rosła, a ponieważ nie miał sobie równych wkrótce nikt nie chciał wystawiać swoich koni przeciwko mistrzowi. W ten sposób zakończyła się kariera Eclipse – nie miał z kim się ścigać. Przeniesiono go do stadniny, gdzie służył jako reproduktor. Dał prawie 400 źrebiąt – wszystkie notowały piękne czasy na torach wyścigowych świata. Obecnie szacuje się, że ponad 85% koni wyścigowych ma w swoim rodowodzie krew Eclipse! Jest przodkiem wszystkich znanych i opisanych w tej serii championów. W czasie, gdy Eclipse biegał na torach ukuto powiedzenie: „Eclipse pierwszy, a reszta nigdzie”. Do dziś slogan ten pojawia się w brytyjskich gazetach, a w miejsce Eclipse wstawia się imię championa, który odniósł niezwykłe zwycięstwo. Szkielet niezwykłego Eclipse znajduje się w Royal Veterinary College w Anglii, choć trudno dziś udowodnić, że wszystkie zgromadzone w nim kości rzeczywiście należały do tego ogiera. Jego kopyta zostały przerobione na kałamarze, ale fakt, że jest ich aż 5 trochę podważa autentyczność relikwii. Na część niesamowitego XVIII wiecznego championa nazwano ważną amerykańską gonitwę Eclipse Award. Wkład genowy ogiera Eclipse w dzisiejszy sport wyścigowy jest nieoceniony!

________________________________________________________________

7. Black Caviar

Znalezione obrazy dla zapytania Black Caviar

 (ur. 18 sierpnia 2006) – australijski koń pełnej krwi angielskiej, rekordzistka pod względem liczby zwycięstw w wyścigach: do czerwca 2012 Black Caviar wygrała 25 wyścigów z rzędu. Uważana jest za jednego z najlepszych koni wyścigowych na świecie. W dniu 17 kwietnia 2013 ogłoszono, że została oficjalnie wysłana na emeryturę.

Jej ojcem jest Bel Esprit a matką Helsinge.

Duże wygrane:

  • 2010, 2011 Patinack Farm Classic
  • 2011, 2012, 2013 Lightning Stakes
  • 2011 Newmarket Handicap
  • 2011, 2013 William Reid Stakes
  • 2011, 2013 TJ Smith Stakes
  • 2011 BTC Cup
  • 2012 CF Orr Stakes
  • 2012 Robert Sangster Stakes
  • 2012 Goodwood Handicap
  • 2012 Diamond Jubilee Stakes (Anglia)

________________________________________________________________

8. Barbaro

Znalezione obrazy dla zapytania barbaro kon

(ur. 29 kwietnia 2003 – zm. 29 stycznia 2007) amerykański koń wyścigowy.

W 2006 roku zdecydowanie zwyciężył w Kentucky Derby. Dwa tygodnie później był zdecydowanym faworytem gonitwy Preakness Stakes, jednak podczas zawodów złamał nogę. Został natychmiast przetransportowany do szpitala weterynaryjnego w Pensylwanii, gdzie liczni fani przysłali mu kwiaty, owoce i tysiące kartek pocztowych.

Mimo licznych operacji chirurgicznych i wielomiesięcznej terapii obrażeń nie udało się uleczyć i na skutek komplikacji Barbaro został poddany eutanazji 29 stycznia 2007 roku.

__________________________________________________________________

9. Smarty Jones

Znalezione obrazy dla zapytania Smarty Jones

________________________________________________________________

10. Man’O War

Znalezione obrazy dla zapytania man'o war

Uważany za jednego z najwybitniejszych koni wyścigowych pełnej krwi wszech czasów. Podczas swojej kariery tuż po I wojnie światowej wygrał 20 z 21 wyścigów i zarobił 249.465 dolarów. Syn wybitnego reproduktora Fair Playa . Man o’War został wyhodowany i był własnością Augusta Belmont’a. Belmont dołączył do Armii Stanów Zjednoczonych w wieku 65 lat, aby służyć we Florencji podczas I wojny światowej. Podczas pobytu mężczyzny za granicą, żona nazwała źrebaka Man o’War na cześć męża. Jednakże Belmont podjął decyzję o zamknięciu stajni wyścigowej. Man o’War został sprzedany jako roczniak w 1918 r. za 5.000 dolarów. Kupił go Samuel D. Riddle, wprowadzając go do Glen Riddle Farm.

Man o’War wygrał swój debiut o sześć długości, 6 czerwca 1919 w Belmont Park i wygrał 20 z jego 21 wyścigów rozpoczynających karierę.  Wygrał osiem wyścigów w rekordowym czasie, pokonał najpierw Triple Crown. Zarobił 249.465 dolarów, więcej niż jakikolwiek inny folblut w tym czasie.  Był numerem 1 w rankingu największych koni pełnej krwi angielskiej XX w.

W trakcie swojej krótkiej, 2 letniej kariery tylko raz nie zajął pierwszego miejsca w kontrowersyjnym Sanford Memorial Stakes w Saratoga Race Course w 1919 r. Man o ‘War ścigał się bez maszyny startowej. W tamtych czasach dżokeje przed wyścigiem krążyli wokół linii startu, a następnie zbierali konie za cienkim kawałkiem taśmy i starowano, gdy został on podniesiony. Man o’War nie mógł wygrać tego wyścigu, ponieważ w chwili podniesienia taśmy był obrócony tyłem do linii startu. Ostatecznie zajął drugie miejsce, pół długości do czołowego. 

W wieku 2 lat wygrał 9 z 10 wyścigów w tym w Tremont Stakes, Grand Hotel Union Stakes. Jako 3 latek wygrał wszystkie 11 wyścigów. Man o’War nie wystartował w 1920 r. w Kentucky Derby, gdyż Riddle wierzył że jest za wcześnie wystawić AK młodego konia do wyścigu na dystansie 1 ¼ mili.

Ogier ustanowił wiele rekordów torów: w Preakness, Ameryki w Belmont(wyścig wygrał o 20 długości), w trawers(rekord ten został pobity dopiero 42 lata później). Zdobył również: Dwyer Stakes, Stuyvesant Handicap i Jockey Club Gold Cup.

Znalezienie konkurencji dla Man o’War’a nie było łatwym zadaniem, żaden koń nie miałby szans w starciu z nim, aż do wyścigu Hoodwink. Man o’War wygrał z przewaga ponad 100 długości ustalając nowy rekord świata 2:40 na 1 i 5/8 mili, pokonując poprzedni rekord o 6 s.

Man o’War zmarł 01 listopada 1947 na atak serca.  Był pierwotnie pochowany na farmie w Kentucky, ale jego szczątki zostały przeniesiono w nowe miejsce do Kentucky Horse Park, gdzie jego grób zostałt oznaczony słynnym pomnikiem amerykańskiego rzeźbiarza Herbert’a Haseltine’a.

Man o”war został wpisany do Narodowego Muzeum Racing Hall of Fame w 1957 roku.

_________________________________________________________________

11. Phar Lap

Był mistrzem koni wyścigowych pełnej krwi angielskiej , który osiągnął wielką sławę we wczesnych latach Wielkiego Kryzysu. Urodzony w Nowej Zelandii był szkolony i ścigał się w Australii. Phar Lap zdominował australijskie wyścigi konne zdobywając Melbourne Cup, 2 razy Cox Plates oraz 19 innych wyścigów dla folblutów. Potem wygrał Agua Caliente Handicap w Tijuana. Ustanowił rekord toru w Meksyku, gdzie odbył się jego ostatni wyścig. Po nagłej i tajemniczej chorobie wałach padł w 1932 r. będąc 3 zwycięzcą największych wyścigów na świecie.

            Phar Lap był nazywany „Wonder Horse”, „Red Terror”, „Bobby” i „Big Red”(ostatni psedonim został również dodany dwóm największym koniom amerykańskim: Man o’War oraz Secretariat). Był czasem określany jako „koński cud Australii”.

___________________________________________________________________

Oto lista 20 koni, które warto pamiętać:

1. Barbaro(29.04.2003-29.01.2007)
2. Smarty Jones(28.02.2001)
3. Holy Bull(1991)
4. Miesque(14.03.1984-20.01.2011)
5. Vilnius(1981-NN)
6. Affirmed(21.02.1975-12.01.2001)
7. John Henry(09.03.1975-08.10.2007)
8. Seattle Slew(15.10.1974-07.05.2002)
9. Ruffian(17.04.1972-06.07.1975)
10. Secretariat(30.03.1970-04.10.1989)
11. Dr. Fager(1964-1976)
12. Demona(1961-NN)
13. Kelso(04.04.1957-16.10.1983)
14. Native Dancer(27.03.1950-16.11.1967)
15. Citation(11.04.1945-08.08.1970)
16. War Admiral(1934-1959)
17. Seabiscuit(23.05.1933-17.05.1947)
18. Phar Lap(1926-1932)
19. Man O’War(29.03.1917-01.11.1947)
20. Eclipse(01.04.1764-26.02.1789)

Znalezione obrazy dla zapytania horse racing tumblr

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj

Pytania i odpowiedzi

Witam, postanowiłam napisać wpis, w którym będą znajdowały się różne pytania i odpowiedzi na nie, znajdziecie tu odpowiedzi na pytania, które Was dręczą. Ten wpis będzie aktualizowany w momentach, gdy nasunie mi się kolejne ciekawe pytanie, na które warto znać odpowiedź. A teraz prośba do Was, jeśli macie pytania dot. koni, zadawajcie w komentarzach pod tym wpisem, na pewno zostaną tu opublikowane :)

Znalezione obrazy dla zapytania horses tumblr

Dlaczego koń ucieka, czyli tzw. się płoszy?

Jest to naturalny odruch konia, jako że są to zwierzęta stadne, mają silnie zakodowany instynkt ucieczki. Na pewno Wam się zdarzyło, że koń się przestraszył i uciekł. Jest to normalna rzecz, poza tym , koń po wystraszeniu od razu ucieka, a potem dopiero sprawdza czego się wystraszył. Niektórym koniom to mija, oczywiście w jakimś stopniu, nie całkowicie. To zależy od stopnia udomowienia , czucia bezpieczeństwa w danym terenie, czy nawet treningów.

Dlaczego koń potrafi oddać kał w ruchu, a gdy chce się wysiusiać musi się zatrzymać?

Jest to również naturalna cecha konia. Są one tak przyzwyczajone, ponieważ kiedy się płoszyły, najważniejsza była jak najszybsza ucieczka przed wrogiem, dlatego aby być lżejszym i szybciej uciec , zakodowały sobie oddawanie kału w momencie ucieczki. Wyboru, dlaczego oddawanie kału w biegu już dokonała natura :)

Dlaczego koń potrafi spać na stojąco i nie przewraca się przy tym?

Tak jak wyżej wspominałam, konie to zwierzęta stadne. Kiedyś , gdy konie nie były jeszcze udomowione, żyły w stadach na wolności. Co za tym idzie, na wolności, czyli musiały same sobie poradzić z poszukiwaniem jedzenia, picia no i oczywiście musiały dbać o własne bezpieczeństwo. Ale przecież konie muszą spać , dlatego przynajmniej jeden koń w stadzie spał na stojąco i ‚patrolował’ okolice , gdy inne mogły spokojnie się położyć i odpocząć. W ten sposób mógł się w każdej sytuacji zagrożenia zbudzić i dać sygnał reszcie do ucieczki. Co do przewracania, szczególną cechą końskich kończyn są trzy oddzielne struktury ścięgnowo-więzadłowe , dzięki którym zwierzę może blokować stawy na czas spoczynku. Zdarza się, że konie do tej pory śpią na stojąco nawet w stajni. Jeśli koń czuje się bezpiecznie, będzie spał również na leżąco.

Dlaczego koń boi się wejść do przyczepy?

Koń jest zwierzęciem otwartej przestrzeni, stadnym , żyjącym na wolności. Strach przed przyczepą jest czymś naturalnym. Przyczepa jest to ciasne , małe pomieszczenie, w którym zazwyczaj jest ciemno. Nie dziwota, że konie, które nie były nigdy nią przewożone lub były dosłownie parę razy się jej boją. Koń w takiej przyczepie przede wszystkim nie czuje się bezpiecznie, jest zamknięty więc w razie zagrożenia nie ucieknie, jest ciemno czyli trudniej mu dostrzec co się wokół niego dzieje. Potrzeba czasu i ćwiczeń aby koń przyswoił sobie rolę przyczepy i przestał się jej bać.

Czy konie są chętne do zabawy?

Oczywiście, już od źrebięcia wykazują chęci do zabawy. Jest to naturalny ich odruch. Jako źrebaki uczą się w ten sposób zachowań niezbędnych w dorosłym życiu. Warto czasem odwiedzić swoją pociechę na pastwisku lub wyposażyć się w przeróżne rzeczy do końskich zabaw, np. piłkę.

Czy koń tęskni za właścicielem?

Koń w jakimś stopniu może się do nas przyzwyczaić, ale więcej tęskni za naszymi usługami, które mu oferujemy. Należy do nich karmienie, dawanie smakołyków, wypuszczanie na pastwisko, pielęgnacja i wiele innych. Koń, który w większości przebywa w stajni , okaże więcej zainteresowania osobom, które przebywają z nim codziennie.

Jaka jest największa, a jaka najmniejsza rasa koni na świecie?

Najmniejszą rasą koni jest Fallabella, natomiast największa to Shire.

Czym się różni cwał od galopu?

Cwał od galopu różni się tym że cwał jest szybszy od galopu
oraz jest czterotaktowy : lewa tylna, prawa tylna, lewa przednia, prawa przednia, i faza lotu ( czyli tzw. moment zawieszenia).
Galop jest wolniejszy i trzytaktowy : lewa tylna, prawa tylna i lewa przednia równocześnie, prawa przednia.

Czy konie umieją pływać?

Tak, konie umieją pływać, mają to wrodzone , lecz niektóre boją się wody.

Jak długo żyją konie?

Zależy też od rasy oraz od wielkości konia, kuce żyją ok. 30-35 lat natomiast zwykłe konie 25-30. Oczywiście to zależy od warunków oraz od samego organizmu konia.

Znalezione obrazy dla zapytania horses tumblr

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 1 komentarz

Adopcja konia – czy warto?

Witam Was i od razu przepraszam za ogromną przerwę w pisaniu. Czas liceum, które w zeszłym miesiącu zakończyłam był męczący, zwykle nie było czasu na nic, potem matura i kolejne stresy i jeszcze większy brak czasu z powodu  ostatecznych przygotowań. W ostatniej klasie liceum nawet nie miałam za bardzo czasu aby spędzać go wśród moich ulubieńców – koni, ale wiem , że teraz to nadrobię jak i prowadzenie bloga, ale potrzebuje pomocy co do tematów jakie mam poruszać, pomóżcie ;c

ADOPCJA KONIA

Adopcja jest bardzo odpowiedzialnym czynem, więc jeśli myślimy już nad adoptowaniem konia to warto przemyśleć dobrze tą kwestię, wypisać plusy i minusy, przemyśleć czy mamy wystarczająco czasu na zwierzaka , a dla takiego z fundacji przyda się go dużo, czy nas stać finansowo, czy mamy dla niego warunki i inne tego typu kwestie.

Poniżej parę informacji na temat adopcji, korzystałam z pomocy strony centaurus.org.pl

Adopcja konia jest to forma, która dała szanse na nowy dom tym zwierzakom, które ten dom z różnych względów straciły. Adopcje można porównać z warunkowym kupnem konia – jest to świetna możliwość dla tych którzy mają finanse na utrzymanie konia, ale mają problem z zebraniem większej kwoty na jego zakup, gwarantuje w zamian za to także koniowi bezpieczeństwo i pewną emeryturę.

 KTO MOŻE ADOPTOWAĆ KONIA? 

Adoptować konia może osoba pełnoletnia, z minimum podstawową wiedza na temat koni (lub posiadająca w swoim bliskim potoczeniu osobę z taka wiedzą), posiadająca stałe źródło utrzymania. Warunkiem rozmowy adopcyjnej jest wstępne wypełnienie wniosku który znajduje się na stronie Fundacji.

Najchętniej fundacje przekazują konie w adopcje osobom ze stabilna sytuacja życiową, wiekiem min 30 lat i gwarancja finansową – aby koń miał pewność, że to już ostatni przystanek w jego tułaczce.”

 KTO ODPOWIADA ZA KONIA PODCZAS ADOPCJI? 

Za leczenie konia, transporty czy szkody spowodowane przez konia odpowiada osoba adoptująca. Transport konia z ośrodka do domu adopcyjnego pozostaje w gestii osoby adoptującej, istnieje możliwość pomocy ze strony fundacji w znalezieniu transportu.

 JAKIE WARUNKI ODPOWIEDNIE? 

Nie wymagane są cudy co do warunków. Wiele osób jest przekonanych że znaczenie ma kolor boksu albo wielkość hali. Tym czasem fundacja patrzy oczami konia i przede wszystkim indywidualnie. Koń musi mieć dość spore, suche miejsce, słomę w boksie, siano i stały dostęp do świeżej wody. Ilość owsa czy innej paszy w zależności od tego, jakie zapotrzebowanie ma koń. Koniecznie musi być padok lub pastwisko – kładziony jest nacisk na to, by koń miał możliwość ruchu. Ważny jest kowal i weterynarz – kiedy jest na to pora.

 CZY FUNDACJA MA PRAWO ODEBRAĆ KONIA? 

Tak. Fundacja ma prawo odebrać konia w przypadku bądź poważnego zaniedbania bądź zagrożenia życia konia – także w przypadku łamania zasad zawartej umowy. W każdym innym przypadku koń pozostaje u nowych opiekunów do końca swoich dni.

 KOSZT ADOPCJI – VADIUM 

Koszt adopcji to VADIUM – zależy od konia którego chcemy adoptować. Zdrowy koń nadający się do jazdy pod siodłem (bądź w bryczce) to kwota 1000 zł. Z tym, że adopcja kucyka to kwota o połowę mniejsza – 500 zł.

Adopcja koni nie mogących pracować i nosić ludzi na swym grzbiecie jest bezpłatna – szansa tych koni na znalezienie nowego domu i tak jest bardzo mała. Jednakże konie te tym bardziej znajdują się pod stała kontrolą fundacji.

VADIUM jest gwarancją zarówno dla konia, jak i dla nowego opiekuna. Koniowi gwarantuje, iż właściciela stać będzie na pasze czy weterynarza, Fundacji pomaga uratować kolejnego konia w potrzebie, zaś nowemu właścicielowi gwarantuje, że koń nie zostanie odebrany przez fundacje w innym przypadku niż wymienione powyżej (nie jak ma się to w przypadku adopcji już popularnych w Polsce, gdzie organizacja ma prawo odebrać konia czy psa bez podania przyczyny, o każdej porze).

Konia można w każdej chwili oddać ponownie do fundacji, lecz VADIUM nie podlega zwrotowi.

 CO MOŻNA, A CO NIE MOŻNA,GDY ZAADOPTUJEMY KONIA? 

Konie zdrowe mogą być wykorzystywane na własny użytek przez osoby adoptujące, nie mogą jednak pracować zarobkowo. Koń nie może być transportowany bez zgody fundacji.

Konie adoptowane nie mogą być w żaden sposób użyte do reprodukcji ani wypożyczane bądź sprzedawane. Pozostają prawną własnością fundacji.

Moim zdaniem mimo wszystko warto adoptować konia, jeśli mamy tylko potrzebny czas i warunki jak najbardziej, jednak trzeba pamiętać, że konie z fundacji są po przejściach, potrzebna będzie wiedza, czas, cierpliwość, zrozumienie, taki konik musi nabrać do nas zaufania, musimy starać się minimalizować skutki z jego przeszłości i zapewnić mu jak najlepszą przyszłość. A wy co sądzicie o adopcji? A może posiadacie takiego konika? Czekam na komentarze :)

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj

7 gier Pata Parelliego – ale o co chodzi?

7 gier stworzył Pat Parelli. Seven games to zabawa, która pozwala na porozumienie i wzbudzenie szacunku zwierzęcia do nas. Przez konsekwentne wprowadzanie gier możemy naprawdę wiele osiągnąć ze swoim koniem.
‚Będąc w świecie koni lepiej baw się jak koń.’ To słowa Parelliego. W pracy z koniem, musimy bawić się z nim a on musi czuć się zrelaksowany i zaciekawiony kolejnymi zadaniami.

Wiele razy spotykamy się z sytuacjami kiedy np. prowadzony koń potrąca swoim ciałem prowadzącą osobę, tratuje ją, jest nieposłuszny przy wprowadzaniu do przyczepy. Te wszystkie przykłady, świadczą o braku szacunku konia do człowieka.
Aby to zmienić można zastosować 7 gier Pata Parelliego.
Dzięki nim będziemy bezpieczni (nawet w sytuacjach dla konia stresujących i powodujących panikę) i nauczymy się jak czerpać przyjemność z czasu spędzonego ze zwierzęciem.

Pat zauważył, że wszystko, czego wymagamy od konia jest jakby układanką, tylko że często robimy to nie po kolei, lub też nie zdajemy sobie sprawy jak dane ćwiczenie od konia wyegzekwować.

Wyróżnił więc siedem gier. Kolejno:
1. Gra pierwsza – Friendly Game (gra w zaprzyjaźnianie)
2. Gra druga – Porcupine Game (gra w jeża)
3. Gra trzecia – Driving Game (zabawa w prowadzenie)
4. Gra czwarta – Yo-yo Game (gra w yo-yo)
5. Gra piąta – Circling Game (gra w okrążanie)
6. Gra szósta – Sideways Game (chody boczne)
7. Gra siódma – Squeez Game (gra w przeciskanie)

Zabawa pierwsza: zabawa w przyjaźń.

Ta zabawa udowadnia koniowi, że nie będziesz zachowywał się jak drapieżnik, że masz przyjazne zamiary i że można ci ufać. Musisz zdobyć jego zaufanie oraz być w stanie dotknąć go wszędzie przy pomocy „przyjaznego dotyku”. Każdy obszar, którego koń broni, mówi ci coś o jego sceptycyzmie w stosunku do ciebie. Przy pomocy przybliżania i oddalania oraz bez stosowania przymusu, by się na to zgodził, doprowadź do tego, żeby koń pozwolił ci dotknąć każdego miejsca swojego ciała. Wtedy możesz posunąć się dalej i zacząć potrząsać linami, plastikowymi torebkami, czymkolwiek co przyjdzie ci do głowy; pomożesz w ten sposób koniowi stać się odważniejszym, bardziej pewnym siebie i mniej sceptycznym. Upewnij się, że koń ma luz na linie a nie jest trzymany krótko lub jest przywiązany.
Klucze do zabawy w przyjaźń: uśmiech, rozluźnienie, rytm, przybliżanie i oddalanie, odczulanie.

Zabawa druga: zabawa w jeża.

Ta zabawa nazywana jest zabawą w „jeża”, abyśmy pamiętali, że koń nie powinien napierać na nacisk, ale ma od niego ustępować. Ucząc go tego, przygotowujesz go, by rozumiał, jak odpowiadać na działanie wodzy, wędzidła, czy nogi. Jest stosowane jako stały nacisk, nie poszturchiwanie. Stały nacisk zaczyna się od lekkiego i stopniowo narasta do momentu, kiedy koń odpowie. Gdy koń się przesunie, stały nacisk jest natychmiast zabrany.
Ten stały nacisk jest stosowany w 4 fazach – dotknij sierści, potem skóry, potem mięśni, a wreszcie kości! Każda faza jest mocniejsza od poprzedniej i dopiero kiedy koń przynajmniej spróbuje odpowiedzieć, następuje odpuszczenie nacisku. W ten sposób wygoda uczy konia, że zrobił właściwą rzecz. Jeżeli odpowie na fazę pierwszą – nie idź dalej. Jeżeli początkowo musisz dojść do fazy czwartej, bądź przygotowany by w niej trwać aż do momentu, kiedy koń zacznie szukać wygody, przez odsunięcie się od nacisku. Nagradzaj najmniejszą próbę natychmiastową wygodą, głaszcząc i uśmiechając się (czyli przez powrót do zabawy w przyjaźń). Zabawa w jeża powinna być uczona w różnych miejscach na ciele konia – nosie, klatce piersiowej, łopatce, zadzie i w każdym innym miejscu, którego możesz dotknąć.
Klucze do zabawy w jeża: skoncentrowany wzrok, stały nacisk, stosowanie czterech faz. 

Zabawa trzecia: zabawa w prowadzenie

Ta zabawa uczy konia ustępowania od sugestii. Sugerujesz w niej koniowi, by się przesunął bez dotykania go. Prawdopodobnie na początku będziesz musiał znajdować się w małej odległości. Gdy będziesz przechodził przez kolejne poziomy, nauczysz się wpływać na konia z coraz większych i większych dystansów. Gdy ta gra jest udoskonalana, zaczyna wyglądać jak niezauważalna komunikacja między koniem i człowiekiem.
Znowu, cztery fazy są ważne – pierwsza, to popukiwanie w powietrze, druga to lekkie popukiwanie konia opuszkami palców, trzecia to średniej siły popukiwanie palcami, faza czwarta to klapnięcie płaskimi dłońmi. Przez cały czas rytm nie zmienia się i nie przerywa. Gdy tylko koń odpowie lub chociaż spróbuje odpowiedzieć, rozluźnij ramiona, uśmiechnij się i pogłaszcz go. Nie minie wiele czasu, a koń nauczy się zawsze ustępować od fazy pierwszej. Naucz się kierować koniem w różnych kierunkach – w tył, przesuwaj przód konia, przesuwaj zad (ale wtedy trzymaj głowę konia zgiętą w swoją stronę).
Klucze do zabawy w prowadzenie: skoncentrowany wzrok, rytm, cztery fazy. Kolejne gry, to tak zwane gry „celowe”.
Kiedy ustaliliście już alfabet poprzez pierwsze trzy gry, możecie zacząć składać zdania. Masz język, by prosić o bardziej złożone manewry.

Zabawa czwarta: zabawa w yo-yo.

Przy użyciu liny skłoń konia, by cofnął i odszedł od ciebie do tyłu, a potem podszedł do ciebie z powrotem po linii prostej. Docelowo koń ma iść do tyłu i w przód z równą lekkością. Używaj czterech faz i kolejnych „zawiasów” – palca, nadgarstka, łokcia, barku. Zacznij od fazy pierwszej, od samego kiwania palcem wskazującym. Faza druga to poruszanie nadgarstkiem, które wprawia linę jedynie w lekki ruch. W fazie trzeciej zegnij łokieć i potrząśnij liną używając przedramienia. W fazie czwartej wyprostuj łokieć i potrząśnij całym ramieniem, obserwując, o ile bardziej poruszy się lina. Przechodź do wyższych faz do momentu, kiedy uzyskasz odpowiedź. Gdy tylko koń posunie się do tyłu, przestań! To pozwoli mu zrozumieć, że zrobił odpowiednią rzecz.
Ważne, żeby koń patrzył na ciebie obydwojgiem oczu. Gdy tyko koń odwróci jedno oko od ciebie, obracając głowę na zewnątrz, przepadnie cofanie i bycie prostym konia! Zwracaj uwagę na szczegóły i koryguj, zanim wszystko wymknie się spod kontroli.
Możesz zacząć grę w yo-yo najpierw powoli, na płaskim. Gdy yo-yo będzie coraz lepsze, zacznij być bardziej prowokujący i baw się na nierównym terenie, w szybszych chodach, nad drągiem lub leżącą kłodą lub używając dłuższej liny. To w ten sposób uczysz konia szanować swoją przestrzeń osobistą podczas prowadzenia, rozwijasz zawieszenie i samo niesienie, ulepszasz jego zatrzymania i uczysz przychodzenia do ciebie.
Klucze do zabawy w yo-yo: bycie prostym, szybkość reakcji, wyobraźnia, cztery fazy.

Zabawa piąta: zabawa w okrążanie.

Nie myl tego z bezmyślnym lonżowaniem! Zabawa w okrążanie rozwija konia umysłowo, emocjonalnie i fizycznie. Uczy go pozostawać w połączeniu z tobą i skończyć z napiętą linią pomiędzy wami, przy jednoczesnym utrzymaniu zadanego chodu i kierunku.
Zabawa w okrążanie ma trzy fazy: odesłanie, przyzwolenie i przywołanie. Powinieneś wykonywać je wszystkie nie odrywając stóp z miejsca. Aby odesłać konia „poprowadź” jego nos w wybranym przez ciebie kierunku. Jeżeli koń nie podąży za sugestią liny, podnieś jej koniec i machnij nim w stronę szyi konia. Gdy koń zacznie się poruszać wokół ciebie, uśmiechnij się i przekładaj linę za plecami. Daj koniowi szansę wziąć na siebie odpowiedzialność za utrzymanie chodu i kierunku na kole. To jest właśnie część nazywana „przyzwoleniem”. Zróbcie od dwu do czterech okrążeń. Jeżeli musisz ciągle prosić konia o ruch naprzód, to on wygrywa tę grę. Zaufaj, że koń zrobi, o co go prosisz. Jeżeli się zatrzyma, odwróć się do niego przodem i ze skoncentrowanym spojrzeniem wyślij go z powrotem na koło. Kiedy już ruszy, uśmiechnij się! By przywołać konia do siebie, odwróć się do niego przodem – to będzie faza pierwsza. W fazie drugiej zacznij zbierać linę, aż będziesz miał na tyle długi wolny koniec, że będziesz mógł go użyć. W fazie trzeciej machnij tym końcem w kierunku zadu konia. W fazie czwartej dotknij liną zadu konia, aż jego zad odsunie się na zewnątrz a koń będzie ustawiony przodem do ciebie. I znowu – gdy tylko koń odpowie prawidłowo, przestań robić cokolwiek i uśmiechnij się. Przywołaj konia do siebie i pogłaszcz go (powrót do zabawy w przyjaźń). Odangażowanie zadu (odesłanie go od ciebie na zewnątrz) jest bardzo ważne. W ten sposób uczysz konia, by dawał się łatwo kontrolować – pod względem umysłowym, emocjonalnym i fizycznym.
Klucze do zabawy w okrążanie: trzy części – odesłanie, przyzwolenie, przywołanie; cztery fazy, pozwolenie, by koń nauczył się, jakie są jego odpowiedzialności.

Zabawa szósta: zabawa w chody boczne.

Uczy konia, by poruszał się bokiem w prawo i w lewo z równą łatwością. Dwa ważne obszary ciała konia przy tej zabawie to strefa od szyi do nosa i zad. Nazywamy je strefami – pierwszą (nos) i czwartą (zad). Będziesz się bawić w prowadzenie w strefach 1 i 4. Odeślij strefę pierwszą, potem czwartą, potem pierwszą i tak dalej, aż koń wyrówna i będzie szedł bokiem. Pozwól, by lina była luźna oraz zachowaj odległość, która pozwoli koniowi się poruszać, ale nie będzie na tyle duża, żeby koń mógł odwrócić się od ciebie i kopnąć. Chody boczne są ważne przy rozwijaniu momentu zawieszenia, uczeniu zmian nóg w galopie, spinów a także przy równoważeniu koni nałogowo myślących tylko o ruchu naprzód. Zacznij powoli i prawidłowo, użyj płotu lub ogrodzenia które w fazie nauki pomoże powstrzymać ruch konia naprzód.
Klucze do zabawy w chody boczne: luźna lina, zabawa w prowadzenie stref 1 i 4, cztery fazy.

Zabawa siódma: zabawa w przeciskanie.

Konie mają klaustrofobię z natury. Boją się małych lub ograniczonych przestrzeni.
Zabawa w przeciskanie uczy konia być dzielniejszym i spokojniejszym, uczy przeciskania się przez wąskie przejścia bez popadania w emocje. Zacznij od większej odległości (z początku może być naprawdę duża) między tobą a ogrodzeniem, ścianą lub nawet beczką. Poproś konia, aby się przeszedł tym korytarzem podczas gdy ty stoisz w miejscu. Z początku może pomóc, jeżeli będziesz szedł tyłem równolegle do ogrodzenia, pomagając koniowi w przeciśnięciu się. Cofanie się pomaga, bo przyciąga konia do ciebie. Fazą pierwszą nich będzie skierowanie nosa konia w kierunku przejścia. W fazie drugiej podnieś koniec liny. W fazie trzeciej zakręć końcówką liny kilka kółek. W fazie czwartej dosięgnij konia końcem liny za kłębem. Potem przerwij i zacznij od nowa, aż koń spróbuje pójść naprzód w stronę przejścia. Gdy tylko to zrobi, zabierz wszelką presję, rozluźnij się i uśmiechnij. Wkrótce koń będzie przechodził cały przez ciasną przestrzeń. Stój nieruchomo, gdy koń będzie cię mijał pozwól linie wysuwać się z dłoni, żeby cały czas czuł swobodę. Nie chcesz, by lina szarpała go w tył. Gdy koń nabierze pewności siebie, zmniejszaj stopniowo przestrzeń, aż będzie miała półtora metra szerokości – jak wejście do boksu lub koniowozu.
Wykorzystując zasady zabawy w przeciskanie możesz nauczyć konia przeskakiwać przeszkody, wchodzić do przyczepy, do myjki lub bramek startowych. Zmniejszenie klaustrofobii pomaga również koniowi łatwiej zaakceptować popręg.
Klucze do zabawy w przeciskanie: cofanie, zaczynanie od dużych przestrzeni i przechodzenie powoli do mniejszych, stosowanie czterech faz, zabawa z praktycznymi obiektami, na przykład koniowozem, przeszkodami.
Następnym wyzwaniem jest nauczyć się wykonywać wszystkie siedem zabaw równie dobrze!
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 1 komentarz

Strój dla jeźdźca.

Wygoda i bezpieczeństwo podczas jazdy konnej zależy nie tylko od rzędu jeździeckiego, ale także od stroju jeźdźca. Należy wiedzieć, że podczas upadku z konia, na urazy najbardziej narażona jest głowa. W związku z tym należy ją należycie chronić.

Kask - posiadający atest zapewnia największą pewność i bezpieczeństwo. Co prawda nie wygląda on zbyt gustownie, ale przecież nie o wygląd tu chodzi. Solidny kask ma grubą skorupę wyścieloną od wewnątrz pianką lub innym materiałem amortyzującym i pochłaniającym pot. Z zewnątrz może być pokryty zamszem, welurem, aksamitem lub jedwabiem. Daszek osłaniający przed słońcem powinien być wykonany z miękkiego, elastycznego tworzywa. Podczas upadku zapobiega to złamaniu nosa, które może być spowodowane sztywnym i twardym daszkiem. Szczególnie ważne jest mocowanie kasku, które musi być solidne i mocne. Powinno też dawać możliwość regulacji. Można także kupić kask posiadający także możliwość regulacji w obwodzie głowy (podobne jakie występuje w kaskach rowerowych czy wspinaczkowych). Niektóre modele posiadają dodatkowe wzmocnienie pod postacią tytanowej wstawki. Ważne są również wywietrzniki, które umożliwiają obieg powietrza i wentylację głowy podczas jazdy. Po upadku, podczas którego silnie uderzyło się głową należy wymienić kask, nawet jeśli nie widać na nim uszkodzeń.

Toczek - jest zdecydowanie najpowszechniej używany, jednak nie zabezpiecza on głowy tak dobrze jak kask. Jego mocowanie jest bardzo podobne jak w kaskach. Jest znacznie cieńszy i delikatniejszy w budowie co sprzyja pęknięciom podczas upadków. Najczęściej pokryty jest czarnym welurem lub aksamitem.

Wszelkie inne nakrycia głowy, takie jak np. czapka z daszkiem, kapelusz kowbojski, noszone podczas jazdy nie stanowią żadnej ochrony podczas ewentualnego upadku zatem nie powinny być używane.

Spodnie do jazdy lub bryczesy - są kolejnym, ważnym elementem stroju jeźdźca. Przede wszystkim powinny mieć płaskie szwy po wewnętrznej stronie nóg, co zapobiegnie otarciom. Bryczesy posiadają dodatkowo specjalne wstawki z materiału lub skóry zwane lejami, które chronią nogi jeźdźca. Duża elastyczność i dopasowanie do ciała znacznie poprawia komfort jazdy i nie ogranicza ruchów. Aby uniknąć odparzeniom podczas długotrwałej jazdy należy zwrócić na materiał z jakiego są wykonane. Powinien być oddychający i łatwo przepuszczający powietrze (np. bawełna).

Odpowiednie buty są także niezbędnym atrybutem jeźdźca. Zapewniają nie tylko wygodę podczas jazdy, ale również bezpieczeństwo. Nie wolno jeździć konno w adidasach lub tym bardziej glanach, ani żadnych innych butach które mają szeroki czubek, duży język czy protektor, gdyż podczas upadku noga może utknąć w strzemieniu co jest niezwykle niebezpieczne. Do jazdy konnej nie nadają się też wszelkie buty na obcasie (można zrobić krzywdę zarówno sobie jak i koniowi).

Sztyblety - to krótkie buty do jazdy konnej, sięgają nieco ponad kostkę. Bardzo dobrze sprawdzają się podczas ciepłych dni, gdyż nie odparzają nogi jeźdźca. Wykonane najczęściej ze skóry lub gumy. Sztyblety są wsuwane albo wiązane. Najczęściej buty te zestawia się z czapsami (jest to najprostsze i najbardziej uniwersalne połączenie). Zamiast czapsów można też stosować do nich podkolanówki jeździeckie.

Czapsy (sztylpy) - są to ochraniacze chroniące łydkę przed obtarciem przez puślisko. Wykonane są najczęściej z zamszu lub ze skóry, zapinane z tyłu na zamek. Dużym ich plusem jest ze można je łączyć z różnymi butami (które mają płaską podeszwę i wąski nosek). Występują w wielu rozmiarach więc każdy na pewno znajdzie odpowiednie dla siebie. Przy wyborze czapsów należy znać ich wysokość (długość od zgięcia pod kolanem do punktu, który znajduje się w środku linii od pięty do ziemi, ten pomiar najlepiej robić na siedząco),oraz obwód łydki (należy mierzyć w najgrubszym miejscu łydki dość ciasno ale tak aby między centymetrem krawieckim a łydką zmieścił się ciasno jeden palec) W sklepie dla pewności dobrania odpowiedniego można podać jeszcze wzrost, wtedy mamy gwarancje dobrego zakupu, który zapewni nam wygodę podczas jazdy. Dobrze dopasowane czapsy nie będą się ześlizgiwać, obracać czy rozpinać więc nie będą zakłócać spokojnej nauki jazdy. 

Oficerki - są to wysokie buty do jazdy konnej, sięgają aż do kolana (tj. czapsy + sztyblety tylko w całości), tak jak powyższe buty wykonane są zazwyczaj ze skóry lub gumy. Doskonale sprawdzają się podczas chłodniejszych dni (jesień, wiosna).

Termobuty - to zimowe buty do jazdy konnej o dość specyficznym wyglądzie. Są bardzo ciepłe, wykonane z nieprzemakalnego materiału zwykle ze skórzaną wstawką w okolicy łydki. Zapinane na rzepy. Jeżdżąc w zimie w takich butach nie musimy się martwić czy zmarzną nam nogi. 

Kowbojki - stosowane są zwykle podczas jazdy w stylu west. Zrobione na podobieństwo butów dawnych kowbojów. Posiadają obcas i wąski czubek. Cholewka na górze nieco szersza. Wykonane głównie ze skóry. Posiadają różnorakie zdobienia.

Dużym plusem butów wykonanych z gumy jest łatwość ich utrzymania. Podczas tak zwanej „ciapy” wystarczy je przepłukać wodą aby były czyste, nie wymagają zabiegów konserwacyjnych takich jak pastowanie czy natłuszczanie. Jednak buty skórzane są cieplejsze, bardziej trwałe i lepiej oddychają.

Bluza, bluzka czy kurtka - noszona w czasie jazdy konnej powinna być dopasowana do ciała. Pozwala to na większą wygodę. Ponadto szerokie, szeleszczące kurki mogą powodować nerwowość czy nawet płoszenie się konia co zarazem może doprowadzić do upadku. Dodatkowo na wierzch można założyć specjalną kamizelkę ochronną, która znakomicie zabezpiecza przed wszelkimi urazami.

Rękawiczki - posiadające specjalne wzmocnienia w miejscu, w którym przez dłoń przechodzą wodze zabezpieczają skórę rąk przed otarciami. Mogą być wykonane z cienkiej bawełny (na lato), ze skóry (na jesień lub wiosnę) czy z polaru (na zimę).

Jeśli chcesz startować w zawodach to koniecznie zaopatrz się w białe lub kremowe bryczesy, marynarkę lub frak (najlepiej w ciemnym kolorze np. czarnym lub granatowym), koszulę oraz plastron lub krawat. Odpowiedni strój (zarówno na treningu, w terenie czy na zawodach) zapewnia komfort jazdy nie tylko tobie, ale także koniowi, gdyż nie ogranicza twoich ruchów i zapewnia dobry, precyzyjny i pewny kontakt z wierzchowcem.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | 3 komentarzy

Hubertus, a co to takiego?

Nazwa biegu myśliwskiego „hubertus” pochodzi od imienia świętego Huberta. Był to belgijski biskup żyjący na przełomie VII i VIII w. Legenda głosi, że podczas polowania ujrzał jelenia z krzyżem lśniącym między porożem. Zwierzę przemówiło do niego ludzkim głosem, wzywając do porzucenia pogaństwa. Święty Hubert to patron myśliwych i jeźdźców. Dzień świętego Huberta przypada na 3 listopada i wtedy właśnie, a przynajmniej blisko tej daty, organizowane są biegi myśliwskie zwane „hubertusami”.

Dawniej biegi te były prawdziwym polowaniem na zwierzęta – lisa czy jelenia. Poruszającym się konno myśliwym towarzyszyły psy.
Dziś „hubertusy” nie mają nic wspólnego z krwawymi łowami. To wspólna jazda w terenie w poszukiwaniu lisa, którym jest doświadczony jeździec z lisią kitą przypiętą do lewego ramienia. Trasa biegu musi być wcześniej przygotowana i dostosowana do umiejętności uczestników. W wielu stajniach przygotowuje się trasę w dwóch wersjach: dla lepiej i dla słabiej jeżdżących. Odbywają się więc dwa biegi, czasem w różnych terminach. Trasa przejazdu obejmuje odcinki do przejechania stepem, kłusem i galopem. Jeśli uczestnicy są doświadczonymi jeźdźcami, na trasie przejazdu może znaleźć się kilka przeszkód, jak pnie zwalonych drzew, kamienny murek czy mały rów. Przeszkody powinny być solidne i dobrze widoczne, dobrze też, jeśli można zrezygnować z ich przeskoczenia i po prostu je objechać.
„Hubertus” to święto koniarzy, dlatego uczestników biegu obowiązują odpowiednie stroje: czerwony żakiet, biała koszula, biały żabot lub krawat, białe bryczesy, rękawiczki i czarne buty. A dla bezpieczeństwa – toczek. Inna wersja ubioru to tzw. strój dżentelmeński: marynarka w pepitkę, bryczesy, czarne buty, biała koszula, ciemny krawat i oczywiście toczek. Dopuszczalny jest też strój taki, jak na zawodach jeździeckich. Jeździec powinien zadbać nie tylko o własny wygląd, ale i o konia. Należy go szczególnie starannie wyczyścić, podobnie jak rząd koński. Można też ciekawie spleść końską grzywę.

Przed biegiem uczestników należy zapoznać z jego regulaminem. Bieg prowadzi master, jadąc jako pierwszy – pod żadnym warunkiem nie wolno go wyprzedzać. Stawkę zamyka kontrmaster, który kontroluje, co się dzieje i czuwa nad ogólnym porządkiem i bezpieczeństwem. Jeźdźcy jadą w określonym szyku, którego nie wolno zmieniać. Zmiany chodów sygnalizowane są przez mastra głosem i ruchem ręki. Pogoń za lisem rozpoczyna się na okrzyk mastra: „Lis!” Pojawia się wówczas jeździec odgrywający rolę lisa, a uczestnicy biegu ruszają za nim w pogoń. Kitę zrywa się prawą ręką, po dogonieniu lisa z boku lub z tyłu. Jeśli lisia kita zostanie zerwana zgodnie z regulaminem biegu, master oznajmia: „Koniec biegu, lis złapany!”. Jeźdźcy wracają do stajni zgodnie z pierwotnym szykiem, z tą tylko różnicą, że obok mastra jedzie zwycięzca biegu. Po powrocie do stajni master ogłasza, kto został królem biegu, a konie dekorowane są kolorowymi wstęgami. Po wyczyszczeniu koni jeźdźcy mogą odpocząć, by wkrótce spotkać się przy ognisku, nad grochówką i bigosem.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

HIPOTERAPIA

Na koniu można zdobywać świat, ale można też przełamywać lęki, uczyć się rozluźniania mięśni. Hipoterapia daje możliwości niespotykane w innych metodach rehabilitacyjnych.

Hipoterapia uczy chodzić

Czar konia i jego moc terapeutyczna tkwi w jego sposobie poruszania się, charakterze i usposobieniu.  Jazda na koniu to nieustanne ćwiczenie równowagi. Na dodatek sposób, w jaki koń się porusza, uaktywnia poszczególne partie mięśni jeźdźca. Ruchy ciała człowieka siedzącego na idącym wolno koniu (stępem) są bardzo zbliżone do ruchów ciała idącego człowieka. Barki, kręgosłup, miednica poruszają się jak podczas chodu. Jeśli więc dziecko ma problemy z zachowaniem równowagi, napięciem mięśni, siedząc na koniu może poczuć, jak zachowuje się ciało idącego człowieka. Uczy się chodzić – bez chodzenia. Bywa, że zanim dziecko usiądzie na końskim grzbiecie,  mija kilka tygodni. Strach przed nieznanym jest większy niż ciekawość nowego. Najpierw musi się ze zwierzęciem oswoić.  Samo pierwsze posadzenie na koniu jest nie lada wrażeniem. Z grzbietu ziemia jest odległa, a głową jeździec sięga prawie nieba. Tego odczucia nie można porównać z wyglądaniem przez balkonową balustradę. I dlatego optymalne jest, jeśli do terapii nie używa się zbyt wysokich koni. Najlepsze są do 140 cm w kłębie.

Dzięki hipoterapii następuje :

  • zmniejszenie zaburzeń równowagi,
  • zwiększenie możliwości samodzielnego poruszania się,
  • poprawa koordynacji wzrokowo- -ruchowej oraz orientacji przestrzennej,
  • zwiększenie możliwości
  • koncentracji uwagi,
  • zwiększenie motywacji do wykonywania ćwiczeń,
  • rozwijanie samodzielności,
  • zwiększenie poczucia własnej wartości,
  • relaksacja i osłabienie reakcji nerwicowych.

Hipoterapia rozluźnia napięte mięśnie

Koń ma nieco wyższą temperaturę ciała niż człowiek. Jazda na koniu (szczególnie na oklep, czyli bez siodła) daje efekt rozgrzewającego masażu nóg i miednicy. Przynosi to ogromną ulgę osobom cierpiącym  na spastyczne porażenie kończyn dolnych, a tak się dzieje w przypadku porażenia ośrodkowego układu nerwowego.  Temu rozluźnieniu sprzyja rytmiczne kołysanie w stępie, przeciwstawne skręty biodra-barki chorego oraz odpowiednie ułożenie jego nóg. Dodatkowo koń przywraca zaburzoną symetrię mięśni tułowia.  – Łagodne, rytmiczne, równomierne kołysanie w stępie, na przemian napina i rozluźnia mięśnie posturalne prawej i lewej strony ciała. Mięśnie napięte i przykurczone stopniowo rozluźniają się i rozciągają. Te ze słabszej, wiotkiej strony wzmacniają się. To bardzo ważne dla osób mających jednostronne przykurcze mięśni – tłumaczy Anna Strumińska. Jazda wymaga odpowiedniego spo- sobu siedzenia. Hipoterapia zalecana jest przy skrzywieniu kręgosłupa. Z tej przyczyny jeździ na koniu czterolatek Wojtek. – Nie lubi, jeśli w pobliżu nie ma mamy – opowiada Aleksandra Szymańska, psycholog i instruktor rekreacji ruchowej ze specjalnością hipoterapii. Przed nim jeździła z Anią, która przeszła chemioterapię po wycięciu nowotworu mózgu. – Lubi jeździć, buzia się jej uśmiecha. Ale jest jeszcze bardzo słaba, gdy zeszła z konia, słaniała się – opowiada psycholog. Dotyk sierści, zapach skóry, odgłos kroków, strzyżenie uszami, jak u ciekawskiego psiaka, parskanie  – koń skupia uwagę jeźdźca. Jego ciągły ruch, to, że jest nie do końca istotą przewidywalną, ma wpływ na psychikę. Motywuje do działania. Uczy opiekuńczości, ale także stanowczości i umiejętności podejmowania szybkich decyzji. Dzieci lepiej piszą, rysują, wyraźniej mówią.  Sama jazda często wygląda bardzo nieporadnie. Siedzące dziecko, idący wolno, noga za nogą koń i asekurujące go dorosłe osoby.

Dla kogo hipoterapia?

Dla osób z problemami  neurologicznymi:

  • po przebytej chorobie Heinego  i Medina,
  • po przepuklinie oponowo-rdzeniowej,
  • mózgowe porażenie dziecięce,
  • stwardnienie rozsiane,
  • choroba Parkinsona,
  • neuropatie

Dla osób z problemami  ortopedycznymi:

  • wrodzone ubytki kończyn  lub amputacje,
  • skoliozy,
  • koślawość bioder i kolan,
  • kręcz karku i inne.

Dla osób z problemami natury  psychicznej i społecznej:

  • autyzm,
  • zespół Downa,
  • upośledzenie umysłowe,
  • nerwice,
  • nadpobudliwość psychoruchowa,
  • zaburzenia zachowania,
  • trudności szkolne wynikające z zaburzeń integracji zmysłów i typu dyslektycznego.

Gdzie szukać pomocy?

  • Polskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne Kraków, ul. Salwatorska 14  tel. (12) 428-11-11
  • Fundacja Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym HIPOTERAPIA 
    http://www.hipoterapia.org/
    . Warszawa, ul. Nowoursynowska 100 tel. (22) 649-25-02
  • Ośrodek Rehabilitacji i Wypoczynku Dzieci Niepełnosprawnych Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Dwa Serca” Barkowo Chrząstówko  gm. Człuchów tel. (59) 832-21-11
  • Ośrodek Towarzystwa Hipoterapeutycznego „Myślęcinek” ul. Gdańska 173-175, Bydgoszcz tel. 0-601 677-345
  • Ognisko TKKF „Pegaz” ul. Mstowska 46, Częstochowa tel. (34) 361-71-65
  • Ośrodek Jazdy Konnej i Hipoterapii „Maag” ul. P. Ściegiennego 207, Kielce tel. (41) 361-40-81
  • Prywatna Stadnina Koni  „Hipoterapia” – Andrzej Michalski Budzistowo, Kołobrzeg tel. (94) 354-37-54
  • Klub Turystyki Konnej „Tabun” w Olszanicy ul. Kosmowskiej 2, Kraków tel. (12) 623-82-37
  • Rehabilitacja i Hipoterapia  – Anna Patalon ul. Staszica 56/1, Kwidzyn tel. (55) 645-34-20 i 0-604 235-703   
    http://www.hipoterapia.net/

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | 1 komentarz

Jazda w stylu western.

Jazda westernowa dominuje w takich krajach jak Ameryka, Argentyna, Australia, Nowa Zelandia i część Afryki, gdzie konia nadal używa się do pracy z bydłem. Zainteresowanie nią jest też w innych krajach, gdzie jeźdźcy chcą dosiadać lekkiego, zrównoważonego i reagującego na polecenia konia oraz spróbować różnych jeździeckich możliwości, jakie oferuje jazda westernowa.

Chic N Pep Pie
(Smart Chic Olena x This Quixote Has Pep)
2009 Bay AQHA Stallion

Jazda w stylu „western” wywodzi się z potrzeb pionierów osadnictwa w Ameryce. Ich przeżycie zależało od koni- transport, polowanie w celu zdobycia żywności, później przy wypasie i kontroli wielkich stad bydła. Musieli mieć wygodne siodła, by móc siedzieć w nich przez wiele godzin, a także posiadać konie szybkie i reagujące na polecenia, jednocześnie spokojne i łatwe w prowadzeniu. Umiejętności, których koń i jeździec musieli się nauczyć, by przeżyć, tworzą podstawy organizowanych obecnie zawodów w jeździe westernowej. Jeżdżąc ta technika, jeździec jeździ w strzemionach dłuższych niż w jeździe sportowej. Wodze trzymane są w jednym ręku, druga jest wolna, by łapać bydło, strzelać z broni itp., koń jest kontrolowany głównie dosiadem i ciężarem jeźdźca, a nie rekami i nogami. Koń westernowy nie ma tradycyjnej, poprawnej, zaokrąglonej sylwetki. Porusza się lekko i swobodnie, a jeździec trzyma wodze zupełnie luźno. Są one używane bardziej jako pomoc, niż kontakt z końskim pyskiem.
Zawody w jeździe westernowej sprawdzają wszystko, poczynając od zdolności konia do wykonywanie skomplikowanych ćwiczeń na wodzach oraz zbierania i kontrolowania bydła, skończywszy na umiejętności wykonywania slalomu między rzędem beczek. Organizowane sa mistrzostwa świata i Europy, a także wiele regionalnych i narodowych zawodów. Wielu jeźdźców wpada w sidła jazdy westernowej. Ucząc się stylu jazdy, ćwiczą także umiejętności „Dzikiego Zachodu”, takie jak wiązanie liny, strzelanie z bata, rzucanie nożem i toporem czy szybkie wyciąganie i odbezpieczanie broni. Zaskakujące jest, co może podsunąć wyobraźnia siedzącemu w westernowym siodle nawet emerytowanemu już jeźdźcowi!

Każdy koń może być użyty do jazdy westernowej, ale nie każdy ma temperament i odziedziczone zdolności do wszystkich westernowych zawodów. Amerykański Quarter Horse to popularny i bardzo dobry wybór – koń ten jest szybki, energiczny, elastyczny, inteligentny i ma wrodzony „zmysł bydła”, co ułatwia odnoszenie sukcesów w zawodach. Inne amerykańskie typy koni, takie jak Appaloosa, Paint horse i Pinto również wypadają dobrze. Praktycznie każdy koń, który zostanie nauczony reagowania na ciężar i dosiad bardziej niż rękę i nogę, może startować w pokazach.
Jako jeździec musisz mieć zmysł równowagi i cierpliwość, by wypracować ze swym koniem silny, partnerski związek, co pozwoli twoim poleceniom być niezauważalnymi dla obserwatorów, jeśli zainteresujesz się zawodami w łapaniu bydła, konieczna jest ogólna sprawność fizyczna. W większości westernowych klas pokazowych koń musi mieć specyficzne, westernowe chody – są to po prostu spokojny, wolny kłus i galop. Oba chody zostały wymyślone dla wygody jeźdźca oraz by ograniczyć zużycie końskich nóg i stawów. W większości dyscyplin koń szkolony jest, by rozciągnąć i zaokrąglić ruchy, ale w jeździe westernowej ruchy konia są spokojne, z mniejsza niż normalnie akcja stawów kolanowych i skokowych. Inne klasy wymagaj od konia umiejętności wykonania różnorodnych westernowych ruchów- szybkiego zwrotu na zadzie o 180 stopni, piruetu, czyli zwrotu o 360 stopni, chodów bocznych, cofania, zmiany nogi w locie i bardzo efektywnego zatrzymania z poślizgiem.

Najłatwiejsze klasy pokazowe:

Western Pleasure- najprostsza z wszystkich możliwych klas. Koń musi być „przyjemny” do jazdy. Powinien pracować we wszystkich chodach przy minimalnym użyciu kontaktu i wodzach trzymanych w jednej ręce. Chody i przejścia powinny być miękkie i płynne, a koń spokojny i szybko reagujący na polecenia jeźdźca.

Trail (szlak)- k powinien spokojnie stawić czoło rozmaitym utrudnieniom, które może spotkać na szlaku. Należą do nich na przykład: zamykane bramy, przejście przez przeszkodę lub przeskoczenie przez nią, skoki przez pień itp. Możesz też nieść jakiś przedmiot, a spętany koń powinien iść za tobą.

Western Riding- w tej klasie koń i jeździec imitują prace na ranczo. Koń musi się wykazać dobrymi chodami i robić wiele rzeczy podobnych do tych w klasie trail.

Reining (prowadzenie wodzami)- to już nieco wyższa szkoła kowbojskiej jazdy. Koń popisuje się zwrotami, kółkami, zmiana nogi w locie, zatrzymaniem z poślizgiem, a wszystko to robi w galopie.

Źródło : https://konie.wortale.net/szkolenie,ac256/podstawy-jazdy-konnej,ac265/jazda-w-stylu-western-dla-kazdego,243

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 1 komentarz

Końskie skróty, koński słownik

Podstawowe rasy hodowane w czystości i używanymi do uszlachetniania innych ras to:
oo - koń czystej krwi arabskiej
xx - koń pełnej krwi angielskiej (tzw. folblut)
xxoo - koń czystej krwi angloarabskiej. Powstał ze skrzyżowania konia czystej krwi arabskiej z koniem pełnej krwi angielskiej.
Większość obecne hodowanych ras zalicza się do tzw. ras półkrwi. Koń półkrwi to potocznie taki, którego jedno z rodziców należy do jakiejś rasy, a drugie może nawet nie mieć określonego pochodzenia (np. półkrwi arab, półkrwi fiording itp.). W rozumieniu hodowlanym pojęciem tym określa się grupę koni charakteryzującą się odrębnym i ustalonym typem, choć czasami trudno w ich rodowodach doszukać się 50% krwi przodków, od jakich tę grupę nazwano. Rasy te powstają na bazie koni miejscowych, uszlachetnianych rasami czystymi.

 Arias is becoming a real sassmaster.

Oznaczane są one symbolami:
- koń półkrwi arabskiej (np. schagya)
- koń półkrwi angielskiej (np. furioso)
xo - koń półkrwi angloarabskiej (np. gidran)

W Polsce rozpowszechnione są następujące rasy półkrwi:
wlkp - koń wielkopolski (półkrew angielska)
- koń małopolski (półkrew angloarabska)
sp - polski koń szlachetny półkrwi
śl - koń śląski

Najpopularniejsze rasy niemieckich koni półkrwi angielskiej spotykane w Polsce to:
trak. - koń trakeński
holszt. - koń holsztyński
han. - koń hanowerski
westf. - koń westfalski
old. - koń oldenburski

Innymi europejskimi rasami półkrwi angielskiej są:
sf - francuski koń wierzchowy
KWPN - holenderski koń gorącokrwisty
SBS, BWP - belgijskie konie gorącokrwiste

Inne pojawiające się ostatnio w Polsce rasy gorącokrwiste:
AQH - American Quarter Horse
PRE, andal. - koń andaluzyjski
fryz. - koń fryzyjski
lp - koń lipicański
kladr. -koń kladrubski

Wśród koni zimnokrwistych w Polsce wyróżnia się kilka typów (m.in. konie sokólskie, lidzbarskie). Obecnie oznacza się je jednym symbolem:
z - polski koń zimnokrwisty

Rasy koni prymitywnych i kuców oznacza się następującymi skrótami i symbolami:
hc - koń huculski
kn - konik polski
fd - koń fiordzki
hafl. - haflinger
kf - kuc feliński
DR, niem. wierzch. - niemiecki kuc wierzchowy
welsh, kuc wal. - kuc walijski
ah. P., kuc szetl. - kuc szetlandzki
ak, af - arabokonik, arabofiord

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Kodeks postępowania z koniem (PZJ).

1. KOŃ JEST NAJWYŻSZYM DOBREM we wszystkich dyscyplinach jeździeckich.
2. Dobro konia jest ważniejsze od interesów hodowców, właścicieli, trenerów, jeźdźców, organizatorów i sponsorów zawodów oraz innych osób oficjalnych.
3. Wszystkie czynności pielęgnacyjne i zabiegi weterynaryjne muszą mieć na celu zdrowie i dobro konia.
4. Dbałość o zdrowie, higienę, odpowiednie żywienie i bezpieczeństwo konia powinna mieć miejsce zawsze i wszędzie.
5. Podczas transportu koni należy zwrócić szczególną uwagę na wentylację, karmienie, pojenie, bezpieczeństwo i właściwe otoczenie zwierząt.
6. Osoby zajmujące się końmi powinny nieustannie podnosić poziom swojej wiedzy na temat treningu, opieki, oraz śledzić postępy nauk zajmujących się koniem.
7. Kompetencje i umiejętności jeździeckie są elementami, które mogą być wykorzystywane wyłącznie dla dobra konia.
8. Koń jako istota żywa nie może być poddawana metodom treningu i jazdy uznawanych przez Międzynarodową Federację Jeździecką za brutalne.
9. Polski Związek Jeździecki ustala odpowiednie sposoby kontroli – wszystkich osób oraz instytucji podległych jego jurysdykcji – dotyczącej respektowania dobra konia.
10. Wszystkie przepisy dotyczące dobra konia obowiązują zawsze podczas treningów i wszelkich zawodów bez względu na ich rangę. Przepisy wszystkich dyscyplin jeździeckich powinny być nieustannie weryfikowane pod kątem dobra konia.
POLSKI ZWIĄZEK JEŹDZIECKI 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj